
PIKNIK W SIEMYSŁOWIE 2008
4 sierpnia br. w Siemysłowie odbył się piknik. Od godziny 14.00 do
północy uczestnicy pikniku bawili się na placu przy strażnicy. Tłumnie przybyli mieszkańcy
Siemysłowa i okolicznych wsi. Swoją obecnością zaszczycił nas Wójt Gminy Domaszowice Zenon Kotarski.
Na ten dzień organizatorzy tj. Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Wsi Siemysłów i miejscowa
Ochotnicza Straż Pożarna oraz panie z KGW przygotowali wiele atrakcji, między innymi mecz piłki nożnej
pomiędzy kawalerami i żonatymi, który stał się już
domeną corocznych uroczystości we wsi. Tradycyjnie zwycięscami zostali kawalerowie, którzy wygrali
mecz z wynikiem 2:1. Aby nasi piknikowicze nie nudzili się, organizatorzy przygotowali inne rozgrywki.
Nowością był tu mecz prądopiłki, który polegał na przesuwaniu piłki przy pomocy strumienia wody lanej z
prądownicy. W tej konkurencji wystartowało 6 drużyn.
Zawodnicy sami nadawali nazwy swoim drużynom. Drużyna Farmera, Konia, Lusia, Rena, Lucka i Kapiego
rywalizowały między sobą. Tego typu konkurencja okazała się wyśmienitą zabawą także dla obserwatorów.
Jak to na pikniku bywa, także i w Siemysłowie było coś do zjedzenia. Kiełbaski grylowane, prosię
pieczone, kukurydza gotowana, ciasto i kawa to to , czym głównie zajadali się obecni na pikniku.
Nie mogło również zabraknąć loterii fantowej,
która budzi zawsze szczególne zainteresowania, a to dlatego, że przygotowaliśmy atrakcyjne losy.
Ich zawartość ufundowali min. Dziedzic, Agro-Efekt, Hendrix, Sklep Gospodarstwa Domowego Maryniak,
Andrzej i Piotr Kawoń, Hurtownia Aldy, AIG Tadeusz Sado, Orange Łętowski Robert, Hurtownia Papiernicza
Danuta Kopeć, Salon RTV Grudziński Jacek, ICC Woźnica Piotr, Zbigniew Jahym ZEM Namysłów.
Nie tylko dorośli dobrze się bawili.
Było mnóstwo atrakcji dla dzieci. Specjalnie dla nich odbył
się festiwal skoków.
Brały w nim udział maluchy nawet 3-latki, trochę starsze dzieci, i te całkiem
spore po 14 r.ż..
Nikt z uczestniczących w festiwalu skoków nie pozostał bez nagrody. Bez konkurencyjne
były przejażdżki bryczką po wsi i przejazd kładem.
Oblegany przez dzieci woźnica miał zajęcie do samego wieczora. Czas płynoł przyjemnym rytmem. Muzycznie
i skocznie nas do tego nastrajali Justyna i Szymon z Ciepielowic.
Dźwięki muzyki już za dnia co niektórych porywały do tańca. Było mnóstwo zabawy i wiele jeszcze innych
konkurencji. Warto zatem spojrzeć na stronę internetową i przekonać się jak można było pobawić się
w Siemysłowie na pikniku. Zapraszamy. Jednocześnie dziękujemy wszystkim tym którzy bezpośrednio
pracowali przy organizacji pikniku.
|